Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wojna Krymska
#11
Cytat:Magua-wodzu masz w zupełności racje ze na powyższym obrazku z ''teledysku'' to karabiny w rekach Płastunów średnio wyglądają na sztucery ''ruszkie Brunszwiki'' tu sie z Tobą muszę zgodzić choć to przecież nie moja wina ze artysta-malarz co malował=tworzył ów obrazek był kiepskim bronioznawcą lub nie zwracał na szczegóły techniczne należytej uwagi...
Jednak są podobne do gładkolufowych kapiszonowych karabinków wz.1839 więc takim kiepskim artystą to on nie był. Big Grin
Przeszły mi cholera dwa piwa koło nosa, ale z drugiej strony Mastne to nie jest mój smak Big Grin
Odpowiedz
#12
Drogi variagu abyś w tej sprawie nie został ''poszkodowany'' dla Ciebie jeden cieszyński Lager  Shy
Odpowiedz
#13
Wzamian odwdzięczę się Trybunałem ruszniku Smile 
Z ciekawostek, były też i konne oddziały Płastunów. Nim ktoś krzyknie: kłamstwo! radzę pamiętać, że w czasach Wojny Krymskiej nie każdy pieszy Kozak był od razu Płastunem Big Grin
Na ich uzbrojeniu nie było sztucerów z Liege a rodzime sztucery Hartunga. Oprócz oczywiście starszych modeli broni długiej. Bo Kozacy pasjami lubili janczarki w typie kaukasko-tureckim  Big Grin
Odpowiedz
#14
Dziękuje variagu z chęcią napije sie od Ciebie fajnego browarka jakim jest Trybunał... Big Grin

Co do konnych Płastunów to tez o tym czytałem ze były takie konne oddziały lecz zasadniczo konno to oni nie walczyli a konie służyły im tylko za szybki i zwinny środek transportu , co do uzbrojenia ich w sztucery/karabiny Hartunga  to całkiem możliwe i zarazem dzięki za poszerzenie mej wiedzy o tej formacji Kozackiej.
Drugim faktem jest to ze tak konni Kozacy jak i konni-płastuni używali jeszcze w połowie 19 wieku SKAŁKOWYCH [najczęściej gwintowanych] kałkaskich janczarek oraz pistoletów kaukaskich głównie gładkolufowych kal. okolo 13-15mm  które to definitywnie zarzucili dopiero około 1860 roku...
Mało tego w drugiej ćwierci 19 wieku w Rosji powstały dla Kozactwa specjalne modele karabinow skałkowych produkowanych w Tule w typie ''turecki tufek'' w mosieżnych okuciach  oraz następne modele skałkowe M 1832 czasami oznaczane M 1838 z typowym rosyjsko-francuskim  zamkiem skałkowym i nastepny model już z zamkiem kapiszonowym tylnosprężynowym M 1846 tez zasadniczo w formie czy typie tureckiej janczarki w żelaznych okuciach.

                  

Powyżej przedstawiam ''parke'' Kozackich pistoletów z 19 wieku , skałkowy to typowy przedstawiciel wytwórni z północno-zachodniego Kaukazu natomiast ten kapiszonowy to już przepisowy carski pistolet dla konnych kozaków produkcji belgijskiego liege M 1860 z lufa gwintowana ! w przepisowym ruskim kalibrze 15,24mm czyli 6 lini . 

                        

Powyżej natomiast macie koledzy pistolet kapiszonowy i do niego epokowe pociski ruski Minie , jeden wystrzelony z pieknie zachowanym odciskiem gwintow oraz drugi niewystrzelony , oba pociski pochodzą z pobojowisk Powstania Styczniowego z centralnej Polski.

          

Powyżej natomiast wstawiłem fotki z literatury fachowej pisanej tak cyrylicą jak i łacińskim alfabetem , chodzi oczywiście o kozackie przepisowe karabiny w typie ''azjatyckim'' z lat 1830-1860.
Odpowiedz
#15
Co do belgijskich sztucerów Rusznik ma rację. 13 maja 1843 car wydał decyzję o zamówieniu na użytek kubańskich Kozaków 864 sztuk "littichskich" sztucerów. Zamówiono je w Belgii u Philippe Malherbe. Zostały dostarczone jesienią roku 1844 i trafiły głównie do płastunów (częściowo do strzelców wyborowych, tzw. "zastrelszczików") w batalionach piechoty. Broń się wykruszała i oczywiście na Krymie nie każdy płastun musiał mieć na wyposażeniu belgijski sztucer. Przydział belgijskich sztucerów był raczej wyjątkiem bo ogólnie kozackie wojsko miało broń mocno zróżnicowaną, często przestarzałą i drugiej klasy. Z calego tego kozackiego wojska zaszczytu walki w obronie Sewastopola dostąpiły tylko bataliony płastunów (nr. 2 i nr. 8). "Littichskij" sztucer mógł wyglądać tak:
[Obrazek: 99af823c1543dae8gen.jpg]
[Obrazek: 52951dc02ce17805gen.jpg]
Reszta płastunów mogła (ale nie musiała) być wyposażona np. w kozacki karabin wz. 1846 czyli "kazacze rużjo obrazca 1846 goda". Kaliber 18 mm, kulę o ciężarze 431 gr wystrzeliwano naważką 99 gr:
[Obrazek: 85e396b69d2ee33fgen.jpg]
[Obrazek: bb54c4dc149cd73cgen.jpg]
Ten karabin był kolejną próbą ujednolicenia uzbrojenia kozackiej piechoty, ponieważ jego skałkowego poprzednika, "kazacze rużjo obrazca 1832 goda", Kozacy nie chcieli kupować:
[Obrazek: f478af602f47493egen.jpg]
Charakterystyczny dla broni w wykonaniu kozackim (także późniejszych modeli) jest brak zaczepu do bagnetu i antabek do pasa. W modelu 1846 nietrafiony był jednak spiczasty kurek, przeszkadzający przy konnej jeżdzie, oraz spust. Zamiast konwencjonalnego języka spustowego w oslonie Kozacy preferowali nieosłonięty przycisk- kulkę spustową na modłę kaukaską (spusk pugowkoj), ale to życzenie spełniono im dopiero w kolejnym modelu - obr. 1859-1860 godow, tzw. wintowka Czernolichowa:
[Obrazek: 9132c15146e63075gen.jpg]
Odpowiedz
#16
Cytat:Z calego tego kozackiego wojska zaszczytu walki w obronie Sewastopola dostąpiły tylko bataliony płastunów (nr. 2 i nr. 8).
Były to wtedy bataliony piechoty kozaków. O batalionach płastunów można mówić dopiero od 1870 roku.
W 1842 r., zgodnie z nowym Regulaminem Armia Kozacka Czarnomorska wystawiła 9 batalionów piechoty a pułki zostały rozwiązane. 4 bataliony piechoty wojsk czarnomorskich brały udział w obronie Krymu w latach 1853-56. Dwa bataliony piechoty wzięły bezpośredni udział w bohaterskiej obronie Sewastopola i za walki zostały wyróżnione sztandarami św. Jerzego. W każdym z dziewięciu batalionów piechoty armii czarnomorskiej było tylko 60 plastunów. Każdy batalion składał się z czterech kompanii. Kompanie 1. i 2. tworzyły 1. półbatalion a Kompania 3. i 4. tworzyły 2. półbatalion. Każda kompania składała się z dwóch plutonów. W batalionie było łącznie 1020 Kozaków, z czego tylko 60 płastunów i 36 zastrelszyków). Tak jak pisałem, nie każdy pieszy kozak był wtedy płastunem.
Odpowiedz
#17
To się oczywiście zgadza - sztucery zamówiono dla wszystkich płastunów i strzelców wyborowych w kubańskim wojsku kozackim (96*9=864). Rosyjscy historycy niestety często stosują do tych (ówczesnych) baonów piechoty późniejsze oznaczenia, np. 2-й и 8-й пластунские (пешие) батальоны приняли участие в обороне Севастополя.
Odpowiedz
#18
Szanowny Wyciorze nie Kubańskich kozaków tylko CZARNOMORSKICH...no i jak widzimy z wyliczenia to  raczej wszyscy Płastuni byli w tym czasie uzbrojeni w gwintowane sztucery Brunszwickie.
Z postu kolegi variaga wynika ze Płastuni to była bardzo  elitarna formacja kozacka i nawet ja niezdawałem sobie sprawy ze aż tak mało ich było ich w kozackiej armi , do tej pory byłem przekonany ze to była formacja nieliczna ale w typie kompani [czy coś koło tego]   przy każdej jednostce kozackiej a tu  tylko 60 płastunów na batalion kozaków pieszych...

Tak dla jasności danych bronioznawczych to carska armia otrzymała z Belgi 20.756 sztuki sztucerów M 1843 , który poszedł na uzbrojenie batalionów strzeleckich [jegrów] i  Płastunów oraz strzelców wyborowych [zastrelszikow] kozackich , ponoć też w niektórych pułkach piechoty liniowej dano te sztucery wybranych strzelcom wyborowym.
 
Dla ciekawostki dodam ze sami angielscy ''ojcowie'' Brunszwickiego sztucera M 1837 wyprodukowali niewiele więcej jednostek tej elitarnej broni bo około 25.000 sztuk i to w kilku wariantach-podtypach ,  w okresie Wojny Krymskiej powstał specjalny wariant tego sztucera z lufa z gwintowaniem pod pociski Minie czyli 4 bruzdowe płytkie  gwintowanie lufy a nie jak w standardzie  2 bardzo głębokie bruzdy. Wyprodukowano tych Brunszwików Minie około 4000 sztuk  pomiędzy  1853-55 rokiem , były te sztucery w użyciu strzelców angielskich podczas Wojny Krymskiej , na dziś dzień spora rzadkość kolekcjonerska. Tu warto zauważyć pewien chichot histori gdyż obie strony konfliktu na Krymie używały tych samych modeli broni jakim był sztucer Brunszwicki oraz rewolwery Colta.
Odpowiedz
#19
Szanowny Ruszniku, wolę czytać ruskie źródła a tam o walczących pod Sewastopolem Kozakach piszą: Куба́нские казаки́ (куба́нцы), Куба́нское каза́чье во́йско. Jak zwał, tak zwał, chodzi z grubsza o tych samych.

Belgowie wyprodukowali dla Rosjan dużo więcej niż 20756 sztucerów. Z początkiem wojny krymskiej Rosjanie zamówili (i opłacili) jeszcze 4000 sztuk. Ile z nich do Rosji dotarło to inna sprawa. Prusy zamknęły granicę lądową a Bałtyk blokowały grasujące tam angielskie i francuskie okręty.

Rosyjscy strzelcy to zupełnie inna formacja niż jegrzy! Jegrzy byli zorganizowani w pułki w sposób zbliżony do zwykłej piechoty.

Co do wyliczeń to stosowały się może w roku 1844. W ciągu najbliższej dekady broń nieuchronnie się psuła i zużywała. Dostaw uzupełniających nie było. Kultura techniczna w rosyjskiej armii była fatalna, nie sądzę że akurat u Kozaków było lepiej. W regularną dostawę części zamiennych z Belgii nie wierzę. Dlatego przypuszczam że część gorzej rokujących egzemplarzy rusznikarze poświęcali dla utrzymania w stanie sprawności pozostałych. Próby lokalnej produkcji "littichskich" sztucerów w Rosji zakończyły się spektakularnym fiaskiem. Co prawda zakład w Iżewsku wziął się za wyrób części zamiennych do sztucerów ale np. produkcja luf okazała się za trudna. Tymczasem z raportów wynika że lufy zużywały się szybko co naturalnie psuło celność. W czasie wojny nieuchronne były straty bojowe. Ludzi uzupełniano ale nowych sztucerów nie było. Dlatego wielu płastunów miało już w tym czasie z pewnością inną broń. To jest rzeczywistość wojskowa.

Do wojny pułki liniowe sześciu korpusów, czyli praktycznie całej rosyjskiej regularnej piechoty I rzutu, dostały po 24 sztucery na batalion. Przydzielano je wybranym zastrelszczikom. Ściśle biorąc, termin "zastrzelszczik" nie oznacza strzelca wyborowego tylko lekkiego piechura, woltyżera, działającego w szyku rozproszonym. Zastrelszczików, uzbrojonych w gwintowane sztucery, nazywano sztucernymi (штуцерные). Działalność tych "sztucernych" strzelców jest często wspominana w relacjach z Sewastopola. W zasadzie tylko oni byli w stanie odpowiadać strzelcom wyborowym aliantów i przeciwdziałać pracom saperów, kopiących aprosze itd. Gdzie belgijskich sztucerów nie starczało mogły być zastępowane np. sztucerami Hartunga.
Odpowiedz
#20
Do 1860 roku to było Черноморское казачье войско, coś nie bardzo te żródła.

Nadal twierdzę, że to nie jest malunek, a dagerotyp.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości