Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Treningi na Expercie
#41
Dobrze że na stówkę nie strzelaliście , Smilebo my to tylko 100  Rolleyes
Odpowiedz
#42
Jak wy tylko 100 na 100 to my biedne robaczki ledwie w tarcze na te 100 m trafiamy.

Cytat:wszyscy strzelaliśmy na 100 m
Lorenz .54", Podewils-Lindner .56" i inne
Odpowiedz
#43
No i pierwszy trening grudniowy za nami. A było nas znowu tylko trzech może za tydzień będzie więcej ale do rzeczy.
Marek jak zawsze na 100 m sobie poczynał a, że stłukł borok bark to musiał siedzieć. Za to różne naważki i inksze sprawy próbował to i trzy tarcze sobie wystrzelał i samo zobaczcie  Big Grin
                 
Tu nie trzeba wiele pisać - karabin od Austriaka a strzelec z Galicji to i para idealna  Rolleyes

Czesiek kuli na łatce w Hawkenie próbował ale, że flejtuch nie za dobrze dobrany a i naważka za mała to i rezultat kiepski. Myślał, że to jego nieumiejętność a to zestaw do strzelania dość kiepsko dobrany.

Mnie pozostało dziś strzelanie na 50 m bo do sztucera z Bremen dorobiłem grzybek czyli palm rest i ciekaw byłem rezultatu. No nie spodziewałem się, że z nim to taka stabilna postawa jest. Mimo kurtki zimowej i bardzo wilgotnej i zimnej aury takie tarcze miałem.
    - tutaj jest 13 strzałów

    - a tu ile miałem amunicji.
Lorenz .54", Podewils-Lindner .56" i inne
Odpowiedz
#44
Treningi w tej naszej nietypowej aurze zimowej są czasami dziwne. Może nie dziwne jak się weźmie pod uwagę brak ostrzelania z danego karabinu. To właśnie mnie dopadło a raczej mego Lorenza Jaegra w mej niedoskonałej osobie. Zresztą spójrzcie strzelałem leżąc na 100 m  a rezultat nader kiepski i do tego 15 strzałów.

   

Do tego Marek znowu strzelał ze swego Underhumera leżąc na 100 m i uzyskał wynik 85 pkt. a było to jego drugie strzelanie w życiu na leżąco. Nic tylko się załamać  Confused Na wszelki wypadek nie zrobiłem zdjęcia jego tarczy by się nie frustrować do końca.
Całe szczęście, że do zawodów styczniowych jeszcze jest parę treningów.
Lorenz .54", Podewils-Lindner .56" i inne
Odpowiedz
#45
Marek jest bardzo zdeterminowany.  Tylko podziwiać
Odpowiedz
#46
To samo u nas ,wczoraj mieliśmy trening ale wyniki raczej marne,szkoda że miałeś tylko jedną tarcze ,nasze wstawię jutro.
Odpowiedz
#47
Jeden z ostatnich treningów grupowych na naszej strzelnicy odbył się dzisiaj. Frekwencja mnie zaskoczyła i trzeba było aż dwóch tur by wszyscy spokojnie postrzelali.
Tak dzisiaj pokaże tylko tarcze na 100 m. Tarcze Cześka nie pokażę, bo kombinował z łatkami i dobrze mu szło a potem mi uciekł. Pan Janek został bohaterem youtuob'a to za kilka tygodni sobie obejrzycie w akcji i jego super terczę a strzelał z Maynarda i to nie repliki.

No tak po kolei zacznę od najlepszego chociaż dzisiaj za dużo było gadek, śmichów i chichów by można było mówić o dobrym eksperckim strzelaniu.
Pierwsza tarcza to Marka ale żeśmy go tak zagadali, że do ośmiu ledwo zaczął zliczać  Tongue W każdym razie totalnie go rozproszyliśmy aż sami na siebie byliśmy źli.
   
100 m, łokieć, underhumer.

Teraz czas na tarcze dwóch nowicjuszy czyli Zbyszka i Piotrka. Z tym, że Zbyszek męczył sharpsa zaworasa z diopterem a Piotrek o zgrozo z kolimatorem. Obydwaj strzelali z podpórki siedząc na 100 m. Który lepszy sami osądźcie.
      To Zbyszka wyczyny      a tu Piotrek hołupce wycinał.

Na koniec najmarniejsza tarcza czyli moja (największe doświadczenie i najgorsze proporcjonalnie strzelanie) czyli Lorenz Jaeger 100 m leżąc z łokcia.
   
Jednak muszę przestawić celownik w prawo  Huh
Lorenz .54", Podewils-Lindner .56" i inne
Odpowiedz
#48
Hawkena z łatkami chyba ogarnąłem, ale siedząc z podpórką. U mnie problemy są, gdy stoję. Miałem tylko trzy naważki, żeby spróbować na stojąco. Jeden strzał spieprzyłem, dwa na wysokości dziesiątki, tylko w prawo przesunięte. Albo to inne patrzenie na przyrządy celownicze stojąc, albo błąd ustawienia nóg.
Odpowiedz
#49
Trochę trzeba było dzisiaj uciec z domu no to gdzie jak nie na strzelnicę. Wziąłem Enfielda P53 bo dawno z niego nie strzelałem a na 50 m nigdy. Takie dwie tarcze odstrzeliłem a zimno i wilgotno było bo tylko 1 st. C i 98% wilgotności ale ten stary karabin co niejedną wojnę widział świetnie i wtych warunkach się sprawiał. Trochę gorzej jego operator ale blank źle nie było a rewelacyjnie też nie zwłaszcza, że strzelałem w kurtce zimowej. Zresztą sami zobaczcie. 
      to była rozgrzewka

    a tu starałem się dokładniej celować. Jak widać większość strzałów padała ciut za nisko czyli ten karabin strzela w punkt.

Na koniec życzę wszystkim Wesołych Świąt i samych dych na tarczy  Big Grin Angel i niech wam Dzieciątko darzy. 

Co byście wiedzieli na Śląsku Dzieciątko dary przynosi, w Wielkopolsce Gwiazdor się uwija, kaj indziej Aniołek furgocze i prezenty roznosi a u pozostałych św. Mikołaj z pastorałem na złoto ubrany domy odwiedza.
A ci zza oceanu niestety czerwonego Mikołaja wyczekują co dzwonkiem brzęczy i przez komin włazi.

Wesołych Świąt !!!
Lorenz .54", Podewils-Lindner .56" i inne
Odpowiedz
#50
Ja niestety na strzelnicę uciec nie mogłem dzisiaj. bo zostałem oprócz zwykłych przedświątecznych obowiązków po południu dociążony czteroletnią wnuczką. Teraz czuję się jakby walec po mnie przejechał.
Wesołych Świąt. I nie strzelajcie do bombek.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości