Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Treningi na Expercie 2026
#1
Zima w pełni ale dzisiaj była odwilż i doszło do temperatury prawie plus 4 st. C chociaż o 11 jeszcze było 0 stopni.
Tym razem było nas trzech w tym jeden świeżak czyli Piotrek co ćwiczył z dubeltówki ale dopiero zaczyna powoli rozumieć o co w tym chodzi no i weteran Józek i wasz sprawozdawca.
Jak nam poszło ?
To lepiej zacznę od Józka bo nasz Ironmen znowu pokazał co potrafi ano spójrzcie:
   
To tarcza na 50 m strzelana z sharpsa stojąc - jest co podziwiać  Big Grin
    a tutaj kilka strzałów na 100 m z sharpsa leżąc i nasz bohater w akcji     

Mnie tak pięknie nie poszło a strzelałem z Lorenza Jaegra. Wpierw stojąc na 100 m i kicha     
a potem leżąc czyli konkurencja Minie i nie było wiele lepiej - przynajmniej częściej trafiałem w czarne     

Zawody za dwa dni  Idea
Lorenz .54", Podewils-Lindner .56" i inne
Odpowiedz
#2
Treningi się odbywają chociaż nie jest nas za dużo bo ostatnio to dwóch czasem trzech.
Za to dzisiaj pan Janek swego feldsztucera po honowaniu autorskim przyniósł i tak rezultat na 50 m z podpórki uzyskał Smile
   
No jak dla mnie efekt piorunujący te 5 szusów to cymes Big Grin  Tak, tak tam jest 5 strzałów  Idea

Mnie się nie udawało dzisiaj za dobrze strzelać bo to 100 m stojąc i tarczą nijak mam się pochwalić.
Lorenz .54", Podewils-Lindner .56" i inne
Odpowiedz
#3
A żeby było śmieszniej to pan Janek strzelał z pocisków Buholzera z kokili Accurate. Niektórzy niedowiarkowie twierdzą, że to słaby pocisk dla feldsztucera a jednak tarcza mówi co innego Tongue
Lorenz .54", Podewils-Lindner .56" i inne
Odpowiedz
#4
Wczoraj to chyba był ostatni trening gdzie było nas tak mało a dokładnie byłem sam.
No ale do rzeczy. Zaczynam już ćwiczenia do zawodów marcowych i na pierwszy ogień poszedł sztucer z Bremen. Dorobiłem mu grzybek i tym samym zdjąłem pas. Na razie wyników za bardzo nie ma bo i aura mimo słońca dość zimna ok. 0 st. C było na osi.
A tak prezentuje się tarcza. 
   
Naważka 45 grain CH4 i przy niej zostanę. Pocisk typu Gibsa z wnęką, smar made in Rusznik. Kaliber lufy to 0,41" a pocisku 0,40" - jest podkalibrowy i ładuje się łatwo. Czyszczenie szmatką co strzał.
Aha i byłbym zapomniał - 50 m, stojąc.
Lorenz .54", Podewils-Lindner .56" i inne
Odpowiedz
#5
Ha Big Grin tym razem w czwartek ostatni na treningu było nas tak dużo bo sześć osób, że musiałem czekać na swoją kolej. 
Zacznijmy zatem od pierwszego stanowiska. Marek ustawiał dioptery w sharpsie i tym dolnokurkowcu od Baumkurcher'a, aże w tym ostatnim popieprzył lekko nastawy to był nerwowy i mimo dobrego skupienia wynik był nieakceptowalny dla niego, Marek to perfekcjonista. Nie chcąc mu się narażać bo to w sumie duży chłop to i zdjęć nie robiłem.
Piotrek okupował drugie stanowisko ale on to jeszcze na początku drogi jest i ćwiczy, ćwiczy i podpatruje. Tak zaczynaliśmy wszyscy Smile
W środku stanął Mirek z Mauserem i jak odstrzelił 13 szusów to nam było wstyd bo 3 miesiące nie trenował a prawie w jedną dziurę walił. Niestety lekko z prawej to podziurawił stojąc na 50 m pole 9 na 8. Zaczyna dopiero treningi to i czas na zdjęcia nadejdzie.
Czwarty był pan Janek z Maynardem i nudy. Strzelał z podpórki i na 15 szusów ze trzy razy nie trafił w dychę. Jako, że to już jest zbyt powtarzalne to i na zdjęcie nie zasłużył. Za to wyciągnął znowu feldka co sam go honował, zaczął testować smary i naważki i po raz wtóry oczy me było okrągłe ze zdziwienia. Zresztą sami zobaczcie:
   
Ostatnie stanowisko zajął Konrad i przywiózł super ciekawy karabinek odtylcowy bo Ballarda. Tu możecie zobaczyć jak strzela a zaznaczam, że właściciel strzelał z niego po raz pierwszy i cały czas twierdził, że nie widzi przyrządów celowniczych.
   
Ten karabin ma potencjał a Konrad jak tak będzie strzelał stojąc to ho, ho Big Grin

Mnie udało się postrzelać tylko jedną serię na sam koniec treningu. Lorenz Jaeger w akcji na 100 m, leżąc z łokcia i bez rewelacji.
   
Pogoda była super, światło jak zawsze na naszej strzelnicy po 13 zdradliwe.
Lorenz .54", Podewils-Lindner .56" i inne
Odpowiedz
#6
Sezon rozkręca się i temperatury są nader zachęcające do udziału w treningach. Pierwsze zawody już nie długo tak trenujemy już co raz bardziej poważnie.
Frekwencja dopisuje i cieszę się, że było nas tylko pięciu bo znowu bym czekał na swoją kolej.
Tym razem zacznę od Marka bo jedyny strzelał na 100m konkurencję Whitworth ze swego underhumara i jest dobrze Smile
    Jeszcze tylko mała korekta dioptera i jest rewelacja.
Nasz Ironmen czyli Józek tak sobie pukał z sharpsa stojąc na 50 m Smile
    To jest bardzo dobry rezultat a jak się weźmie pod uwagę, że ten karabin waży ponad 6 kg no to klękajcie zawodnicy Tongue
Mirek nasz lider klubowy na drugim dla niego z kolei treningu pokazał dlaczego jest liderem a strzelał zdaje się z Dedinskiego underhamera Smile
   
Takie skupienie to tylko on  Exclamation
Na koniec moje wypociny na tarczy uzyskane z bremeńczyka. Napisałbym, że trochę mi brakuje do Mirka ale to byłby fałsz  Tongue
   
Lorenz .54", Podewils-Lindner .56" i inne
Odpowiedz
#7
Gratulacje -ładnie, Wink
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości